piątek, 6 marca 2015

A od tego się zaczęło/zaczyna... :)

Mi caldero- z hiszpańskiego "mój kociołek", bo na tym blogu będzie dużo i niejednostajnie. 
Nie będzie o samych podróżach(które uwielbiam ale o tym niżej). Będę pisała o swoich dokonaniach małych i dużych, o życiu studentki która szuka, rozwija się, pracuje i czyta nieobowiązkowe książki - co w moim pokoleniu niestety należy do rzadkości...
Post piszę pod wpływem spotkania z Kamilą, dzięki której ta kartka wisi u mnie. Na kartce jest napisana mała część tego co uświadomiła mi Kamila.

Zapisałam się na szkolenie/warsztat o zawodach przyszłości. Wchodząc do sali ujrzałam tylko siedzącą Kamilę. Oprócz mnie nie było nikogo. Staram się myśleć, że w życiu nic nie dzieje się przypadkiem - i faktycznie to spotkanie nie było czymś przelotnym, przypadkowym i... w zasadzie cieszę się, że nikt nie przyszedł. Po treningu urosły mi skrzydła. Kamila dodała mi wiele energii, wskazówek no i dlatego teraz siedzę i piszę w swoim życiu pierwszego długiego posta.
                                         
I nie tylko dlatego postanowiłam założyć bloga..
Rok temu, pierwszy raz byłam na "Trampkach" -  są to spotkania kobiet pięknych, silnych i odważnych, które podróżują i relacjonują swoje podróże na blogach czy na popularnych portalach społecznościowych. Pomyślałam wtedy, że.. ja też (może) będę mogła podróżować, poznawać ludzi i odkryć niezwykłe aczkolwiek proste miejsca. Pisząc proste nie mam na myśli prostej drogi czy prostego znaku - proste miejsca to według mnie takie, które mają w sobie to "coś", które urzekają brakiem przepychu, których piękno trzeba odkryć, którym trzeba się przyjrzeć i docenić.

W tym roku oczywiście nie mogłam nie pójść na II edycję "Trampek". I znów wypowiadały się silne i wspaniałe kobiety, które zarażają swoją pasją podróżowania. Jedną z nich jest Anita, nie znam jej osobiście ale wierzę, że i to się wydarzy. Anita jest organizatorką tych spotkań. Podróżuje wiele czy to autostopem czy samolotem a nawet i ostatnio rowerem. Wspaniała kobieta!!!

Studiuję Turystykę i krajoznawstwo historyczne na Uniwersytecie Gdańskim. Ten wybór nie jest przypadkowy - od dziecka lubiłam jeździć pociągami czy autokarem na różne wycieczki. Zwiedzanie różnych miejsc również bardzo lubiłam. Teraz ma to dla mnie jeszcze głębszy wymiar niż kilka lat temu.

Do dzisiaj bardzo lubię jeździć pociągami.
Byłam harcerką i na pewne obozy jechało się pociągiem, podróż trwała 10 godzin - 10 godzin z tymi samymi znajomymi w jednym przedziale a było nas więcej niż ustawa przewidywała ;) To są niewątpliwie radosne wspomnienia :)




Uwielbiam chodzić po górach, jestem zafascynowana kulturą góralską - nie tylko tą związaną z samym Zakopanem ;) A o tym mieście innym razem... ;)

Pierwsza podróż w góry była iście kobieca - wędrowałam razem z moją mamą :) Pierwszym w życiu szczytem, który zdobyłam była Śnieżka. Wyjazd w Sudety to właśnie, ta podróż od której chodzenie po górach, stało się dla mnie niesamowite :)




W miarę swojego rozwoju - mój blog również będzie się rozwijał. Mam wiele pomysłów na dłuższe opowieści czy na krótsze relacje, niebawem coś się pojawi - na pewno. 
Dziękuje wszystkim, którzy we mnie wierzą - bez Was czasami nie dałabym rady :) 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz